Przymiarka i korekta
Samo nałożenie aparatu stałego nie jest bolesne, choć sprawia pacjentowi pewien dyskomfort. Zaraz jednak po jego założeniu możemy, przez kilka dni, odczuwać lekki ból. To dlatego, że zęby muszą się przyzwyczaić do powstałego nacisku. Czasem pacjentom wydaje się, że zęby stały się jakby "rozkołysane", ale to przejściowy efekt.
Dobranie i założenie aparatu trwa średnio 3 tygodnie. Lekarz musi najpierw wszystko dokładnie wymierzyć i wykonać tzw. wyciski uzębienia w specjalnej masie plastycznej. Potrzebne mu też będą zdjęcia rtg szczęki, żuchwy i oczywiście zębów. Dopiero teraz ortodonta może wykonać symulację i zaplanować całe leczenie. Następnym etapem jest założenie separatorów, czyli maleńkich gumeczek, które odsuwają piątki i siódemki od szóstek. Dzięki temu dookoła szóstki powstaje przestrzeń, która umożliwia założenie tzw. pierścienia. Do pozostałych zębów przykleja się zamki. Każdy ma rynienkę (coś w rodzaju nacięcia), w którą wskakuje łuk, czyli drut niklowo-tytanowy. Odtąd będzie on pchać zęby w odpowiednim kierunku. Potem pozostaje już tylko składać raz na miesiąc wizytę w gabinecie w celu kontroli wyników leczenia i korygowania siły, z jaką aparat naciska na zęby (na ogół wymiany łuków na coraz silniejsze). Aparat stały nosi się zwykle od 1,5 do 2,5 lat (starsi czasem nieco dłużej) w zależności od wady zgryzu. Po jego zdjęciu niezbędne jest stosowanie jeszcze przez pewien czas (kilka, kilkanaście miesięcy) tzw. aparatu retencyjnego (jest on wyjmowany i nosi się go tylko na noc), który nie dopuści do nawrotu wady.